Jak opisać moje życie... w miare krótko i treściwie...
nie da się chyba... choć życie jest niby proste- mogło by się wydawać...
Nie, jeżeli w moim życiu jest tyle gniewu, złości, smutku, łez i śmierci...
nie, kiedy każdy na każdego wypina sie 4 literami i nie patrzy na konsekwencje... może i ja sama troche taka jestem, ale dlaczego musi zawsze mi sie wydawać ze wina nie leży tylko we mnie ? hmmm... zabawne...
Nie wiem gdzie iść... nie wiem czy dam sobie radę... tak bardzo pragnę być tylko szczęśliwa... by wszystkie moje małe marzenia się spełniły... bym ponownie nie zawiodła mamy... bym kiedyś spotkała się z siostrą... bym kiedyś mogła swoim dzieciom powiedzieć, że
"upadając się i podnosząc nauczyłam się iść pod górę"
..not for everyone...maybe even not for you? I don't know... evaluate it yourself... If you want to read about life of another girl...just like others... go away... Here i dont have time for you... This blog isn't for you... never was and never be... In a whole world there isn't any girl just like me...Because no one go throught this life,no one go through hell just like mine...
O mnie
- 2waysoflife
- i don't care.. I can't take care of anybody, especially of myself. seemingly strong woman, but like to cry like a child when no one can see her... silly? yeap I know, it's me.
wtorek, 12 października 2010
Subskrybuj:
Posty (Atom)