co ja sobie w ogole myslalam...
ze kupie bilet, ni to zrozuieja i dadza blogosławiensttwo na droge? hmmm chyba sie przeliczylam...
jakos tego nie widze pozytywnie... jakos nie.
Znowu podejda do mnie jak do dziewczyny chorej psychicznie, glupiej i nierozwaznej, ktora ma szalone pomysly. Pewnie znow pomysla ze skonczy sie t placzem i powrotem do domu rodzinnego opłakanym stanie. Wiem, za kogo mnie uważają, nie jet to miłe.
Czasem się zastanawiam, czy to, jak postępuje, nie ma czasem czegoś wspólnego z moją chorobą... Bo czytałam ze ma ona w niektorych przpadkach jakiś wpływ na funkcjonowanie mózgu...
"Poza bólem głowy zmiany czuciowe nie występują. Zaburzenia psychiczne u większości chorych łączą się z objawami neurologicznymi; występują w postaci schizofrenii, zaburzeń maniakalno-depresyjnych i nerwicy." hmm... schizofrenia?- zdecydowanie nie... depresja? mialam... nerica? wiadomo...
chce zaryzykować, wiem, ze tym razem sie uda. Lecz czy oni beda umieli postawić na mnie jeszcze raz? watpie..nie widze tego...
raz-maja za mało czasu na przemyslenie,
dwa- nie ufaja mi juz,
trzy- nie potrafią rozmawiac ze mna,
cztery- nie znają mnie na tyle
jak wybrnąć?
i just wanna make my day brighter... just wanna try last one more time.. :(
so stand in he rain, stand your ground stan dup when it's all crushing down...
..not for everyone...maybe even not for you? I don't know... evaluate it yourself... If you want to read about life of another girl...just like others... go away... Here i dont have time for you... This blog isn't for you... never was and never be... In a whole world there isn't any girl just like me...Because no one go throught this life,no one go through hell just like mine...
O mnie
- 2waysoflife
- i don't care.. I can't take care of anybody, especially of myself. seemingly strong woman, but like to cry like a child when no one can see her... silly? yeap I know, it's me.
czwartek, 19 stycznia 2012
wtorek, 17 stycznia 2012
it will be hard...
Czeka mnie niemila rozmowa z rodzicami na temat: czemu znow ne wyszlo ze studiami.
kolejno po tym: mamo wyjezdzam...
do Robera, tak do tego o ktorego sie tak czesto pytasz.
pozniej: jestem w czarnej dupie...
tak,tego chcialam, wlać troche pozytywizmu do mojego blogu...
ostatni podesłał mi niezły film, gorąco polecam... akurat w sam raz na smutne wieczory, by choć pod koniec filmu dostrzec nutke optymizmu ktora rozświetli te czarne mysli.
Soundtrack z tego filmu- jedna z lepszych:
kolejno po tym: mamo wyjezdzam...
do Robera, tak do tego o ktorego sie tak czesto pytasz.
pozniej: jestem w czarnej dupie...
tak,tego chcialam, wlać troche pozytywizmu do mojego blogu...
ostatni podesłał mi niezły film, gorąco polecam... akurat w sam raz na smutne wieczory, by choć pod koniec filmu dostrzec nutke optymizmu ktora rozświetli te czarne mysli.
Soundtrack z tego filmu- jedna z lepszych:
niedziela, 15 stycznia 2012
on.
telefon
kiedy?
radosc
nadzieja?
telefoon
rozmowa?
do pozna...
nie raz...
nie dwa...
cczemu
ciekawosc?
hhmmmm
chcialam
napewno
nie
napewno czy nie?
aambitnie
wierze?
bedzie dobrze.
kiedy?
radosc
nadzieja?
telefoon
rozmowa?
do pozna...
nie raz...
nie dwa...
cczemu
ciekawosc?
hhmmmm
chcialam
napewno
nie
napewno czy nie?
aambitnie
wierze?
bedzie dobrze.
make life colourful ?
pokolorować czy nie?
hmmm..zabawne staje sie zycie kiedy zamyka sie jedna siezke, a zaczyna kolejna...
zabawnie zyje sie ze swiadomoscia ze zyjac juz x lat na swiecie, w sumie to nie masz nic oprocz marnego kawalka papieru o ukoczeniu szkoly sredniej...
zabawnie zyje sie z faktem, ze tak naprawde nikt Ciebie nie zna
i zabawne jest tez to, ze ludzie przyhodza i odchodza, i w sumie nie mozesz o nikim powiedziec ze jest Twoim przyjacielem...
nie wime, moze tylko ja tak mam. moze tylko ja tak mam, ze tak naprawde nikomu nie dam sie poznac tak do konca? moze... i moze mi z tym dobrze? pewnie... poki co.
jak to sie mowi- nigdy nie zwierzaj sie drugiemu czlowiekowi od razu ze wszystkiego bo trudniej bedzie Ci sie z nim ktoregos dnia pozegnac...
wiem...
I’ll give my own time
I’ll give my whole life
I’ll give my only light
Just to heal you... - przypadek czy nie?
bylam w piatek na cmentarzu. wstyd sie przyznac ale zapomnialam roku w ktorym umarl... date pamietam doskonale,niezly prezent dostalismy na dzien dziecka... wiem, a dzien po bylo jeszcze milej. Tego snu nie da sie zapomniec... bywa. życie.
I'm just a girl living in this somethink wchih people called W-O-R-L-D, without a choice if I wanna be here or not....
so make it colourful or not?
hmmm..zabawne staje sie zycie kiedy zamyka sie jedna siezke, a zaczyna kolejna...
zabawnie zyje sie ze swiadomoscia ze zyjac juz x lat na swiecie, w sumie to nie masz nic oprocz marnego kawalka papieru o ukoczeniu szkoly sredniej...
zabawnie zyje sie z faktem, ze tak naprawde nikt Ciebie nie zna
i zabawne jest tez to, ze ludzie przyhodza i odchodza, i w sumie nie mozesz o nikim powiedziec ze jest Twoim przyjacielem...
nie wime, moze tylko ja tak mam. moze tylko ja tak mam, ze tak naprawde nikomu nie dam sie poznac tak do konca? moze... i moze mi z tym dobrze? pewnie... poki co.
jak to sie mowi- nigdy nie zwierzaj sie drugiemu czlowiekowi od razu ze wszystkiego bo trudniej bedzie Ci sie z nim ktoregos dnia pozegnac...
wiem...
I’ll give my own time
I’ll give my whole life
I’ll give my only light
Just to heal you... - przypadek czy nie?
bylam w piatek na cmentarzu. wstyd sie przyznac ale zapomnialam roku w ktorym umarl... date pamietam doskonale,niezly prezent dostalismy na dzien dziecka... wiem, a dzien po bylo jeszcze milej. Tego snu nie da sie zapomniec... bywa. życie.
I'm just a girl living in this somethink wchih people called W-O-R-L-D, without a choice if I wanna be here or not....
so make it colourful or not?
Subskrybuj:
Posty (Atom)