pokolorować czy nie?
hmmm..zabawne staje sie zycie kiedy zamyka sie jedna siezke, a zaczyna kolejna...
zabawnie zyje sie ze swiadomoscia ze zyjac juz x lat na swiecie, w sumie to nie masz nic oprocz marnego kawalka papieru o ukoczeniu szkoly sredniej...
zabawnie zyje sie z faktem, ze tak naprawde nikt Ciebie nie zna
i zabawne jest tez to, ze ludzie przyhodza i odchodza, i w sumie nie mozesz o nikim powiedziec ze jest Twoim przyjacielem...
nie wime, moze tylko ja tak mam. moze tylko ja tak mam, ze tak naprawde nikomu nie dam sie poznac tak do konca? moze... i moze mi z tym dobrze? pewnie... poki co.
jak to sie mowi- nigdy nie zwierzaj sie drugiemu czlowiekowi od razu ze wszystkiego bo trudniej bedzie Ci sie z nim ktoregos dnia pozegnac...
wiem...
I’ll give my own time
I’ll give my whole life
I’ll give my only light
Just to heal you... - przypadek czy nie?
bylam w piatek na cmentarzu. wstyd sie przyznac ale zapomnialam roku w ktorym umarl... date pamietam doskonale,niezly prezent dostalismy na dzien dziecka... wiem, a dzien po bylo jeszcze milej. Tego snu nie da sie zapomniec... bywa. życie.
I'm just a girl living in this somethink wchih people called W-O-R-L-D, without a choice if I wanna be here or not....
so make it colourful or not?
..not for everyone...maybe even not for you? I don't know... evaluate it yourself... If you want to read about life of another girl...just like others... go away... Here i dont have time for you... This blog isn't for you... never was and never be... In a whole world there isn't any girl just like me...Because no one go throught this life,no one go through hell just like mine...
O mnie
- 2waysoflife
- i don't care.. I can't take care of anybody, especially of myself. seemingly strong woman, but like to cry like a child when no one can see her... silly? yeap I know, it's me.
niedziela, 15 stycznia 2012
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz