O mnie

Moje zdjęcie
i don't care.. I can't take care of anybody, especially of myself. seemingly strong woman, but like to cry like a child when no one can see her... silly? yeap I know, it's me.

sobota, 21 maja 2011

the end of the world?

zabawne, bo jakiś koleś przepowiedział dzisiaj koniec świata... trzęsienia ziemi i takie tam, skoro jest 20 a ja nic o tym nie wiem...
mój koniec świata był wczoraj... i już mi wszystko obojętne... pakuje walizy i odchodze... chyba najlepsze wyjście z tego wszystkiego... :( odpoczać chce... mam dość tego...
nie mam siły do niczego..ostatnio nawet nie mam siły się podnieść z łóżka... a po wczoraj to totalnie.

"daje Ci wolną rękę..." czy jakoś tak wczoraj usłyszałam...ale torby nie pozwolił spakować... dziwne...
a wrzeszczał tak...że Ulka sie rano na niego darła że tak na mnie krzyczał...bo słyszała przez piętro i ściany mój płacz...
i co z tego, jak go nie ma od miesiąca duchem...i nie będzie..taka praca... teraz widać co praca robi z ludźmi... kocha a nawet 5 min dla mnie nie znajdzie a potem dziwić sie człowiekowi(mi) ze wiem co kupić w supermarkecie żebym miala wieczór w miare udany- 4ro pak piwa...
no ale... było tak 3 tyg. temu, było tak 1tydz. no i będzie i dziś... zapewne...

trudno...południe wita...mame tam mam...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz